Siedzę cicho. Schowana w kąciku. Mlaszcząc jednego lizaka za drugim. Marząc o hibernacji, schowaniu się w dziurę i zamurowaniu wejścia. Od środka. Bez wlotu powietrza i bez dłutka, którym można wykuć się na zewnątrz, gdy mi przejdzie.
Wybaczcie wielkie opóźnienia w odpisywaniu na maile.
Chwilowo nie jest mi dobrze.
Myślami jestem tu:
http://www.norwegofil.pl/webkamery/wschodnia-norwegia/item/133-oslo-youngstorget.html
Nie wiem, kiedy wrócę.